Strona główna  /  Finanse  /  Jak ustalić bezpieczny poziom dodatkowego finansowania w małej firmie?

✦ AI
Jak ustalić bezpieczny poziom dodatkowego finansowania w małej firmie?

Jak ustalić bezpieczny poziom dodatkowego finansowania w małej firmie?

Finanse

Dodatkowe finansowanie może pomóc przedsiębiorcy pokryć przejściowy niedobór środków, sfinansować zakup potrzebnego wyposażenia albo zachować płynność w okresie oczekiwania na zapłatę faktur. Sama możliwość uzyskania określonej kwoty nie oznacza jednak, że właśnie tyle firma powinna pożyczyć. Bezpieczny poziom zobowiązania zależy przede wszystkim od przepływów pieniężnych przedsiębiorstwa i jego możliwości spłaty w słabszym miesiącu.

Przed złożeniem wniosku warto więc odpowiedzieć na dwa osobne pytania: ile pieniędzy rzeczywiście potrzebuje firma oraz jaką kwotę będzie mogła oddać bez naruszania środków przeznaczonych na bieżącą działalność.

Najpierw potrzeba, później dostępna kwota

Jednym z prostszych błędów jest dopasowywanie wydatków do maksymalnej dostępnej kwoty finansowania. Jeśli przedsiębiorca potrzebuje 8 000 zł, ale może otrzymać 15 000 zł, dodatkowe 7 000 zł nie staje się automatycznie finansową rezerwą. Jest częścią zobowiązania, które również trzeba będzie spłacić wraz z kosztami wynikającymi z umowy.

Punktem wyjścia powinno być określenie konkretnego celu. Inaczej wygląda sytuacja firmy, której brakuje kilku tysięcy złotych do opłacenia dostawy przed wpływem należności od kontrahenta, a inaczej przedsiębiorstwa finansującego inwestycję, która zacznie przynosić przychody dopiero za kilka miesięcy.

Im mniej przewidywalny jest efekt wydatku, tym większy margines bezpieczeństwa warto zachować. Plan spłaty nie powinien zakładać, że inwestycja natychmiast zwiększy sprzedaż.

Co miesięczne przepływy mówią o możliwościach firmy?

Do oceny możliwości spłaty nie wystarczy przychód. Firma może wystawiać faktury na wysokie kwoty, a jednocześnie dysponować niewielką ilością wolnej gotówki ze względu na koszty działalności i długie terminy płatności.

Pomocne jest przeanalizowanie kilku ostatnich miesięcy na rachunku firmowym i zestawienie rzeczywistych wpływów z wydatkami. Trzeba uwzględnić między innymi wynagrodzenia, ZUS, podatki, czynsz, zakup towaru lub materiałów, leasing, usługi podwykonawców oraz istniejące zobowiązania.

Dopiero środki pozostające po pokryciu tych wydatków pokazują, jaką przestrzeń firma ma na obsługę kolejnego finansowania. Ważniejsze od najlepszego miesiąca są przy tym miesiące przeciętne i słabsze.

Jeżeli przedsiębiorstwo ma sezonowy charakter, analiza wyłącznie okresu wysokiej sprzedaży może prowadzić do zbyt optymistycznych założeń. Kwota, która jest łatwa do obsługi w listopadzie, może okazać się problemem w lutym.

Rata nie powinna wykorzystywać całej nadwyżki

Załóżmy, że po opłaceniu typowych kosztów małej firmie pozostaje średnio 5 000 zł miesięcznie. Nie oznacza to, że rata na poziomie zbliżonym do tej kwoty jest bezpieczna. Wystarczy opóźniona faktura, awaria samochodu firmowego, większy rachunek albo słabsza sprzedaż, aby zabrakło środków na normalne funkcjonowanie.

Rozsądna kalkulacja pozostawia rezerwę również po zapłaceniu raty. Jej wysokości nie da się określić jednym procentem właściwym dla każdej firmy. Stabilna działalność z regularnymi wpływami ma inną sytuację niż przedsiębiorstwo zależne od kilku dużych klientów.

Warto wykonać prosty test: sprawdzić, czy zobowiązanie nadal można terminowo regulować, gdy miesięczne wpływy będą zauważalnie niższe od zakładanych albo jeden z większych kontrahentów zapłaci później.

Koszt finansowania ma znaczenie równie duże jak kwota

Ocena zobowiązania nie powinna kończyć się na wysokości miesięcznej płatności. Należy sprawdzić całkowitą kwotę do spłaty, oprocentowanie, prowizje i pozostałe opłaty przewidziane w warunkach finansowania. Znaczenie ma również okres spłaty.

Niższa miesięczna rata może wyglądać korzystniej dla bieżącej płynności, ale dłuższy okres spłaty może oznaczać inne koszty całego zobowiązania. Z kolei krótki termin pozwala szybciej zamknąć zobowiązanie, lecz mocniej obciąża bieżący budżet.

RRSO może być pomocnym wskaźnikiem przy porównywaniu ofert, jednak nie powinno być jedyną informacją braną pod uwagę. Przy finansowaniu firmowym należy czytać konkretne warunki produktu i sprawdzić, jakie opłaty rzeczywiście dotyczą danej umowy. Przedsiębiorca może również zapoznać się z dostępnymi rozwiązaniami finansowymi dla firm, na przykład na stronie https://aventusbiznes.pl/, a następnie zestawić warunki wybranej oferty z rzeczywistymi możliwościami swojego przedsiębiorstwa.

Co sprawdzi pośrednik lub instytucja finansująca?

Przedsiębiorca może sam ocenić, jaka kwota jest dla niego rozsądna, ale nie przesądza to o decyzji dotyczącej finansowania. Podmiot rozpatrujący wniosek może analizować między innymi okres prowadzenia działalności, przychody, zobowiązania, historię płatniczą oraz informacje dostępne w wykorzystywanych bazach.

Zakres wymaganych danych i dokumentów zależy od konkretnej oferty. Przy składaniu wniosku mogą być potrzebne dane firmy, informacje o dochodach lub obrotach, dokumenty finansowe albo dane umożliwiające potwierdzenie tożsamości przedsiębiorcy i prowadzonej działalności.

Warto pamiętać, że przyznanie niższej kwoty niż wnioskowana nie musi wynikać z jednego konkretnego czynnika. Ocena ryzyka może obejmować kilka elementów jednocześnie, a poszczególne instytucje stosują własne kryteria.

Kiedy planowana kwota powinna wzbudzić wątpliwości?

Sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, w której spłata zależy od bardzo konkretnego przyszłego zdarzenia: zdobycia nowego klienta, szybkiego wzrostu sprzedaży czy otrzymania zapłaty w dokładnie przewidzianym terminie. Jeśli brak jednego wpływu wystarczy, aby firma miała problem z płatnością, margines bezpieczeństwa jest niewielki.

Podobnie należy podejść do finansowania wykorzystywanego do regularnego pokrywania tych samych bieżących kosztów. Jednorazowa luka płynnościowa wynikająca z przesunięcia terminów faktur jest czymś innym niż trwała sytuacja, w której przychody nie wystarczają na stałe wydatki przedsiębiorstwa.

Niepokojącym sygnałem może być również konieczność zaciągnięcia kolejnego zobowiązania, aby spłacić poprzednie. W takiej sytuacji ważniejsza od poszukiwania wyższej kwoty jest ponowna analiza przepływów pieniężnych i struktury kosztów firmy.

Bezpieczna kwota wynika z odporności budżetu

Nie istnieje jedna uniwersalna wysokość finansowania odpowiednia dla wszystkich małych przedsiębiorstw. Dwie firmy osiągające podobne przychody mogą mieć zupełnie różne koszty, terminy płatności faktur, sezonowość oraz istniejące zobowiązania.

Dlatego kwotę warto ustalać od strony budżetu, a nie limitu przedstawionego w ofercie. Najpierw należy określić rzeczywistą potrzebę, później sprawdzić wolne przepływy pieniężne i koszt zobowiązania, a następnie przetestować spłatę przy mniej korzystnym scenariuszu.

Jeżeli po uwzględnieniu raty firma nadal ma środki na podatki, składki, wynagrodzenia, dostawców i nieprzewidziane wydatki, plan finansowania ma większy margines bezpieczeństwa. Jeśli natomiast jego spłata wymaga, aby każdy kolejny miesiąc przebiegał dokładnie zgodnie z optymistycznym planem, warto ponownie przeanalizować kwotę lub warunki zobowiązania przed podpisaniem umowy.

Artykuł sponsorowany

Redakcja opcje24h.pl

Zespół ekspertów z dziedziny biznesu i finansów. Radzimy jak prowadzić własny biznes, zadbać o skuteczny marketing oraz dobrą reputację.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?